Duchowa Rodzina Czcicieli Matki Bożej Fatimskiej
 Nauczyciel wielki duchem Nauczyciel wielki duchem

Czy można lubić „pana od matematyki” albo „pana od fizyki”, uczącego najtrudniejszych i najbardziej nielubianych szkolnych przedmiotów? Oczywiście, że można, ale tylko pod warunkiem, że jest przynajmniej w połowie tak dobrym nauczycielem, jak blisko 80-letni Pan Stanisław Drzewiecki z Tuliszkowa – jeden z naszych wspaniałych Apostołów Fatimy.


Przepracował w 28 szkołach ponad 50 lat i mimo przejścia na emeryturę, wciąż pomaga młodzieży, szczególnie tej trudniejszej i tym, których nie stać na korepetytora. – Od 10 lat bezpłatnie uczę w niedzielne popołudnia i jadę do Domu Dzieci i Młodzieży w Nowym Świecie. Wszystkich uczniów zawsze lubiłem. Nigdy nie miałem z nimi problemów ani zatargów. Jak dotąd każdemu z jego uczniów udawało się nadrobić zaległości i przejść z klasy do klasy.


W rozmowie przeprowadzonej dla „Przeglądu Konińskiego” Pan Stanisław tłumaczy: Do dziecka trzeba umieć podejść. Zawsze uważałem, że wszystkiego powinno się nauczyć na lekcji, a do domu ma iść wypoczywać. Nigdy nie byłem zwolennikiem stawiania ocen niedostatecznych.


Pasją Pana Stanisława jest nie tylko uczenie, interesuje go także metodyka. Z jego bogatego doświadczenia korzysta jedno z wydawnictw:


Współpracuję z wydawnictwem nad różnymi innowacjami w nauczaniu – dotyczą funkcji, wzorów skróconego mnożenia, wzorów redukcyjnych z trygonometrii i innych… Zmierzam do tego, aby zadanie, na które uczeń potrzebuje 15 min, dało się rozwiązać w 5 minut.


Pan Stanisław godzi precyzyjną, ścisłą naukę ze swoją głęboką wiarą: Przyszedł do mnie kiedyś student fizyki, piszący pracę o rozszerzaniu się wszechświata. Pomagałem mu trochę i na końcu zadałem dwa pytania: kto spowodował wielki wybuch oraz skąd się wzięła materia? – Musiał istnieć Stwórca, który to spowodował! – przekonuje.


W życiu Pana Stanisława Stwórca odgrywa rolę pierwszoplanową. Nauczyciel wierzy, że zawdzięcza Bogu swoje zdrowie. – W 1973 graliśmy mecz siatkówki – kadra z Katowic na kadrę z Konina. W czasie gdy ja ścinałem piłkę, zawodnik przeciwnej drużyny przełożył rękę i drasnął mnie w oko. Niesamowity ból! Brakowało 1 mm do źrenicy – gdyby ona była uszkodzona, na pewno straciłbym oko. Byli przy mnie lekarze, świecili mi w oko latarką, a ja niczego nie widziałem. Sytuacja była dramatyczna – wydawało się, że Pan Stanisław już nigdy nie będzie widział na uszkodzone oko. Jednak w tej najgorszej chwili przypomniał sobie, że w kieszeni spodni zostawił Cudowny Medalik…


– Poprosiłem wówczas żonę, aby mi go przyniosła. Założyłem i… trudno mi powiedzieć jak wiele czasu minęło – 10 sekund, może 15, i zobaczyłem światło! Zawieziono mnie do kliniki Mikołaja Kopernika, do Krakowa i tam oko zostało zaleczone. Do dziś jest zdrowe. Lekarze jednak nie mogli uwierzyć, że cokolwiek zobaczyłem – uznano to za cud! – wspomina.


Pan Stanisław przez całe swoje życie dawał świadectwo wiary – przede wszystkim w czasach, kiedy było to dużo trudniejsze niż dzisiaj. Nie uniknął konsekwencji stawania po stronie Krzyża:


Od 1945 roku przez 65 lat ubierałem pierwszy ołtarz na Boże Ciało – pisał w liście do nas. – W 1968 roku miałem objąć stanowisko dyrektora Szkoły Podstawowej, lecz na drugi dzień po Bożym Ciele wezwano mnie do sekretarza PZPR i pokazano mi zdjęcia, jak ubieram ołtarz. Sekretarzowi partii powiedziałem, że „towarzyszem nie jestem i nie będę, a ołtarz ubierałem, ubieram i dopóki żyję, będę ubierać”. Dyrektorem nie zostałem.


Na tym się jednak nie skończyło – w czasie stanu wojennego znów wystawiono jego wiarę na próbę. – W 1982 roku miałem wizytę z kuratorium z Nowego Sącza. Na pytanie „co w sali lekcyjnej robią krzyże?” odpowiedziałem, że krzyże wiszą i wisieć będą.


Pan Stanisław w bardzo miłych słowach wypowiada się o Apostolacie Fatimy – Uważam, że ta inicjatywa przyczynia się do zrozumienia sensu naszej chrześcijańskiej, a w szczególności katolickiej wiary. Podsumowując swoje niezwykłe doświadczenia, dodaje: To Pan Bóg obdarza człowieka talentem. Talent trzeba dobrze wykorzystać. Dlatego dziękuję, że mogę w tym wieku jeszcze uczyć i pomagać dzieciom i młodzieży. 


Kliknij i zobacz inne świadectwa Apostołów Fatimy

Podczas ostatniej pielgrzymki Apostolatu Fatimy do Portugalii, w październiku 2016 roku, poznałem niezwykłe małżeństwo – Wawrzyńca i Krystynę Nesków, którzy zgodzili się opowiedzieć o swoich podróżniczych spotkaniach z Bogiem.  


Informacja o pielgrzymce do Fatimy była zupełnym zaskoczeniem – mówi Pan Wawrzyniec. – I prawdę powiedziawszy, na początku w to nie uwierzyliśmy, dlatego małżonka dzwoniła do Krakowa i dopiero po rozmowie telefonicznej się przekonaliśmy. 


Są katolikami, czcicielami Matki Bożej, Apostołami Fatimy… Światła swej wiary nie chowają „pod korcem”. Żyją nią na co dzień, nie wstydzą się jej, są animatorami życia religijnego w swych parafiach czy środowiskach. Dają świadectwo Prawdzie. W tym dziale naszego pisma będziemy przybliżać ich sylwetki. Dziś prezentujemy jedną z tych wyjątkowych osób.

Aleksander Kajak został Apostołem Fatimy dwa lata temu. Od 2000 roku jest emerytem, ale podczas „jesieni życia” bynajmniej nie próżnuje: organizuje dla parafian pielgrzymki po sanktuariach w Polsce, które – jak mówi – są zawsze maryjne, jako wolontariusz pełni funkcję prezesa Biura Radia Maryja w Szamotułach.


Już w liceum byłem osobą poszukującą. Diabeł bardzo sprytnie odwodził mnie stopniowo od wiary katolickiej, zaszczepiając we mnie zainteresowanie buddyzmem i hinduizmem. Zafascynowałem się też bioenergoterapią, nie zdając sobie sprawy, że działa tu zły duch, który lecząc nas z choroby, przywiązuje nas do siebie na długo. Z biegiem czasu stałem się tzw. wierzącym-niepraktykującym. Przestałem odczuwać potrzebę chodzenia do kościoła, nie praktykowałem Sakramentów Świętych.

Wybierz kwotę swojego comiesięcznego wsparcia i dołącz do liczącej ponad 56 000 osób wspólnoty Apostolatu Fatimy.
Deklaruję kwotę miesięcznego datku:
Dzień pobrania datku:

Informujemy, że Państwa dane osobowe przetwarzane są przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi z siedzibą przy ul. Augustiańskiej 28, 31-064 Kraków (administrator danych osobowych), w następujących celach: a) w celu wykonania zamówienia i wsparcia akcji, przetwarzanie Państwa danych w wyżej wskazanym celu służy podjęciu działań przed zawarciem umowy i w wykonaniu umowy zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. b RODO, b) w ramach utrzymywania stałego kontaktu w związku z realizacją celów statutowych, w szczególności poprzez informowanie o organizowanych spotkaniach, kampaniach i akcjach społecznych oraz możliwościach wspierania działalności Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi, c) w ramach współpracy z organizacjami posiadającymi zbliżone cele statutowe, poprzez przekazywanie Państwa danych osobowych tym podmiotom, a w szczególności Stowarzyszeniu „POLONIA CHRISTIANA” z siedzibą przy ul. Skawińskiej 13 lok.13, 31-066 Kraków, d) archiwalnych, gdy jest to niezbędne do zabezpieczenia informacji na wypadek prawnej potrzeby wykazania faktów dotyczących kontaktu w celu ewentualnego ustalenia, dochodzenia lub obrony przed roszczeniami. Przetwarzanie Państwa danych osobowych w celach wskazanych pod literą b), c) i d) powyżej uzasadnione jest prawnie usprawiedliwionymi interesami realizowanymi przez administratora zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. f RODO.

Podanie przez Państwa danych osobowych jest dobrowolne, niemniej bez ich wskazania nie będzie możliwe wykonanie wskazanych powyżej celów. Mają Państwo prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania oraz prawo do przenoszenia danych. Mają Państwo również prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Państwa danych osobowych. Wszystkie te żądania będziecie mogli Państwo zgłaszać na adres siedziby Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi, przy ul. Augustiańskiej 28, 31-064 Kraków z dopiskiem „Inspektor Ochrony Danych Osobowych” lub na adres e-mail: iod@piotrskarga.pl. Mają również Państwo prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Do Państwa danych osobowych mogą mieć również dostęp podmioty świadczące na rzecz Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi usługi, w szczególności hostingowe, informatyczne, wysyłkowe jak i osoby upoważnione (np. pracownicy). Dane osobowe mogą być również udostępniane innym organizacjom o zbliżonych celach statutowych. Podane dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Jednak decyzje dotyczące indywidualnej osoby, związane z tym przetwarzaniem nie będą zautomatyzowane. Państwa dane osobowe będą przechowywane przez okres prowadzenia przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi działalności statutowej, w związku z którą przetwarzane są Państwa dane osobowe, jednak nie dłużej niż przez okres przedawnienia roszczeń z tytułu naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych w razie otrzymania od Państwa sprzeciwu wobec przetwarzania danych.

Nasze media: